Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W. Szczurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W. Szczurek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2017

(vol. 71) Kazimierz Jonkisz Top Six - Outsider [1987]

   

Kiedy kilka lat temu ukazała się pierwsza płyta Kazimierza Jonkisza („Tiritaka”, Polish Jazz vol. 62), niewielkie tylko grono fachowców i melomanów mogło przewidzieć rolę, jaką młodzi wówczas współtwórcy owej - bardzo dobrze zresztą przyjętej - płyty będą odgrywać w niedalekiej przyszłości. Dziś, po latach, ich nazwiska - nazwiska Krzesimira Dębskiego, Janusza Skowrona, Andrzeja Olejniczaka czy Andrzeja Łukasika - stanowią często o atrakcyjności najsilniej „obsadzonych” koncertów czy najbardziej poszukiwanych płyt.
Płyta niniejsza powstała przy udziale także młodych twórców, choć przecież nie nowicjuszy; wyjąwszy „weterana” Witolda Szczurka, dali się oni w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy poznać jako najbardziej utalentowana forpoczta nowej generacji polskich jazzmanów. I choć nagrody na festiwalach i zwycięstwa w konkursach są sprawą ważną i wysoce spektakularną, ważniejsze zapewne jest to, iż zaistnieli oni w jazzowym krajobrazie Polski i są dziś w nim w sposób znaczący obecni. I właśnie to, że młodzi, i że obecni, sprawiło, iż Kazimierz Jonkisz zaprosił Ich do współpracy.
Warto tu zauważyć, że od chwili, kiedy tylko powstał pierwszy zespół Jonkisza (a było to po wspaniałych doświadczeniach z Namysłowskim, Nahornym, Makowiczem, Ptaszynem i innymi), wybitny perkusista konsekwentnie wciągał do współpracy muzyków młodszych, mniej znanych, co - dzięki intuicji, jaka winna cechować każdego bandleadera - okazywało się zazwyczaj nader owocne. Materiał zawarty na tej płycie to całkowicie oryginalne kompozycje członków zespołu i choć autorstwo bywa różne, klimat nagrań jest w zasadzie jednorodny. Niewątpliwe znaczenie ma tu fascynacja Kazimierza Jonkisza muzyką Johna Coltrane'a. „Trane był i jest dla mnie esencją jazzu” - powiedział niegdyś w wywiadzie do „Jazz Forum”.
Istotnie, począwszy od 1978 r., od pierwszej firmowanej przezeń formacji, koncepcje Coltrane'a znajdowały swoje odbicie - nie tylko w formie interpretacji tematów - w muzyce zespołów Jonkisza. Nie inaczej jest w tym przypadku, choć trudno dopatrzyć się w nagraniach sekstetu bezpośrednich odwzorowań spuścizny Trane'a; to tylko cień - albo raczej poświata - tej wielkiej muzyki, wobec której żaden współczesny twórca jazzowy nie może pozostać obojętny.
Szczegółowe omawianie zawartości płyty mija się z celem; analizą i egzegezą zajmą się później krytycy. Warto tylko stwierdzić po prostu, że ta muzyka adresowana jest do tych, którzy słuchając myślą, a myśląc - nie przestają odczuwać.
Kazimierz Czyż

Kazimierz Jonkisz Top Six - Outsider
Polskie Nagrania Muza, SX 2453 / 1987
Polish Jazz vol. 71


Tracklist:

a1. Polinelia (Krzysztof Popek)
a2. Outsider (Krzysztof Popek)
a3. Pikador (Maciej Strzelczyk)
b1. Dla Iwonki (Piotr Adamski)
b2. Blue Patty (Krzysztof Popek)
b3. Last Dance (Piotr Adamski)
b4. A.S.F. (Witold Szczurek)

Personel:
Krzysztof Popek: flute
Maciej Strzelczyk: violin
Henryk Gembalski: violin
Piotr Adamski: piano
Witold Szczurek: double bass
Kazimierz Jonkisz: drums, percussion, leader

Recorded in May & July at Polskie Nagrania studios by Krystyna Urbańska & Maria Olszewska.
Sleeve design - Marek Karewicz.

℗ 1987 Polskie Nagrania
Made in Poland
Cena 350 zł


FLACzki-tracki, photos . . 258.7 MB (3% data repair) ®

sobota, 8 lipca 2017

(vol.69) Tomasz Stańko - Music 81 [1986]

   

Tomasz Stańko - Music 81
Polskie Nagrania Muza, SX 2405 / 1986
Polish Jazz vol. 69


Tracklist:
a1. Alusta
a2. Daada
b1. Bushka
b2. Third Heavy Ballad
b3. Ahuha

Music by Tomasz Stańko.

Personnel:
Tomasz Stańko: trumpet
Sławomir Kulpowicz: piano
Czesław Bartkowski: drums
Witold Szczurek: double bass

Recorded April 1982 in Warsaw by Andrzej Sasin & Andrzej Lupa.
Cover design - Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena/Price 180 zł


FLACzki-tracki, photos . . 229.7 MB (3% data repair) ®

piątek, 30 czerwca 2017

(vol. 61) Sun Ship - Follow Us [1979]

   

Zespół Sun Ship powstał w styczniu 1978 roku z inicjatywy Władysława Sendeckiego i Andrzeja Olejniczaka. Początkowo działał jako kwartet (W. Sendecki - p, el. p; A. Olejniczak - ts; M. Stach - dr; W. Szczurek - b; po kilku miesiącach A. Olejniczaka zastąpił Z. Jaremko - ss, ts), potem, w okresie trwania festiwalu Jazz Jamboree 78 stał się już pełnym kwintetem (do zespołu dołączył Henryk Miśkiewicz – ss, as). Jak dotąd, najowocniejszym dla Sun Shipu był rok 1979, kiedy to zarówno publiczność, jak i krytyka (doroczna nagroda Sekcji Publicystów PSJ za rok 1979) uznała zespół za jedną z czołowych formacji jazzowych w Polsce. Muzyka kwintetu wyrasta z dwu tradycji. Pierwsza - to centralny nurt klasyki jazzu nowoczesnego. Niezależnie od związków elementarnych w sensie muzycznym (harmonia, typ frazowania) Sun Ship nawiązuje do idei kwintetu, jako jednej z podstawowych formacji na długiej linii od Parkera aż do Hancocka (Parker-Silver-Adderley-Davis-Hancock V.S.O.P). Druga tradycja to, najogólniej rzecz biorąc, jazz polski, zwłaszcza ta jego linia, którą określa twórczość Zbigniewa Namysłowskiego. Związki, jakie tu odnajdziemy dotyczyć będą nie tyle cech muzycznych (choć i one istnieją z natury rzeczy) ile określonego typu emocji, rzadko spotykanej u muzyków wywodzących się spoza naszego kręgu kulturowego.
Na bazie tych źródeł muzycy Sun Shipu stworzyli swój własny styl, w którym szczególną rolę odgrywa sposób kształtowania formy. Przede wszystkim chodzi tu o dużą elastyczność, niekiedy nawet dowolność w traktowaniu poszczególnych elementów formy utworu jazzowego. Przyjęcie takiej konwencji umożliwiły muzykom zarówno ich indywidualne predyspozycje psychiczne i warsztatowe (celowo zestawiam tu tak odległe kategorie!), jak również założenia niektórych kompozycji. Przykład stanowić tu mogą choćby utwory Zbigniewa Jaremki (m. in. „Mrówka, jak wiemy”) budowane z kilku pomysłów tematycznych, które wzajemnie się uzupełniając, mogą również pełnić rolę niezależną (w sensie rytmicznym, harmonicznym) i stawać się im pulsem do tworzenia różnych (w nastroju, dynamice) improwizacji. Ta niezwykła „barwność”, zmienność, a co za tym idzie ogromna atrakcyjność utworów granych przez Sun Ship, to w dużej mierze zasługa trzech wybitnych muzyków tworzących filar kwintetu. Pianista Władysław Sendecki, muzyk o rzadko spotykanej wrażliwości harmonicznej, wszechstronny technik, obraca się w kręgu najlepszych wzorów współczesnej pianistyki jazzowej (Herbie Hancock, Chick Corea), choć nierzadko sięga do innych źródeł (m. in. reminiscencje klasyki muzycznej). Jego świetne kompozycje (m. in. „Należy się wykupić”, „Ballada na wiosnę”) zaskakują bogactwem pomysłów, zwięzłością rozwiązań rytmicznych, wewnętrzną dynamiką, nastrojem. Przykładem nieprzeciętnej inwencji melodycznej jest gra Henryka Miśkiewicza. Budując szerokie, błyskotliwe frazy na sopranie czy alcie, Miśkiewicz - zwłaszcza w sytuacjach koncertowych - staje się głównym aktorem wydarzenia. Posiada dar natychmiastowego nawiązywania kontaktu ze słuchaczem przekonując go temperamentem, pięknym dźwiękiem instrumentu, klasycznym łukiem frazy. Zbigniew Jaremko to, w przeciwieństwie do Miśkiewicza i Sendeckiego, wrażliwość bardziej opanowana, emocja typu intelektualnego o dużym bagażu doświadczeń. Jego sola, to niekiedy żmudne, ryzykowne drążenie materiału dźwiękowego w stronę przekornej chromatyki, to powoływanie do życia nowych współbrzmień o trudnej lecz fascynującej konstrukcji.
Marek Stach i Witold Szczurek należą do młodszej stażem generacji, dla której zetknięcie się w jednej formacji z Sendeckim, Jaremką i Miśkiewiczem stanowi wielką przygodę. Bez ich udziału trudno było by wyobrazić sobie Sun Ship przełomu lat 1979/80, ich z kolei gra imponuje spontanicznością, dynamizmem i rzetelnym przygotowaniem warsztatowym.
Płyta, którą dostajemy do ręki, powstała w studio, w atmosferze sterylnej dźwiękowo, co nie zawsze odpowiada estetyczno-emocjonalnym wymaganiom jazzu. Jej wartość to głównie obraz Sun Shipu bardziej kameralny, skupiony, „intelektualny”, ale z pewnością mniej dynamiczny. Dlatego warto muzykę zarejestrowaną na płycie porównać z muzyką wykonywaną przez zespół na koncertach. Warto porównać te różne sytuacje artystyczne, które w sumie składają się na jedno z najciekawszych zjawisk naszego jazzu przełomu lat 1970/80, jakim jest Sun Ship.
Tomasz Szachowski

Sun Ship - Follow Us
Polskie Nagrania MUZA, SX 1941 / 1979
Polish Jazz vol. 61


Tracklist:

a1. Prymka (Henryk Miśkiewicz)
a2. Ballada na wiosnę (Władysław Sendecki)
a3. Szipson (Władysław Sendecki)
b4. Mrówka, jak wiemy... (Zbigniew Jaremko)
b5. Należy się wykupić (Władysław Sendecki)

Personnel:
Władysław Sendecki: piano, Fender, polymoog, Arp Omni
Zbigniew Jaremko: tenor & soprano saxophones
Henryk Miśkiewicz: alto & soprano saxophones
Witold Szczurek: double bass, cello
Marek Stach: drums
and guests:
Józef Gawrych: percussion
Marek Biliński: setting up the keyboards

Recorded September-November 197 in Warsaw by Halina Jastrzębska-Marciszewska & Witold Trenkler.
Cover design - Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 237 MB (3% data repair) ®

sobota, 24 czerwca 2017

(vol. 55) Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet – Flyin' Lady [1978]

   

Prawdopodobnie zbudowany jestem z komórek zaprogramowanych na pewien specyficzny gatunek muzyczny nazywany jazzem, mylnie czasami utożsamiony z produkcjami niewiele mającymi z nim wspólnego. Jestem z tego powodu równie zakompleksiony, jak i bardzo dumny. Sonny Rollins działa na mnie silniej niż Hallelujah Umper Gamper Roctime Band a dźwięk saksofonu Bena Webstera jest mi bliższy niż Ibrahim Bramaputra Transgalactic Mission, co nie oznacza, że Stevie Wonder czy Joao Gilberto nie sprawiają mi przyjemności. Na taki stan rzeczy złożyły się dwudziestoparoletnie doświadczenia z Sekstetu Komedy, Jazz Believers, kwintetu Kuryla, licznych własnych zespołów z Polish Jazz Ouartetem na czele. Potem wszechwładnie zapanowała moda na jazz, wobec którego moje komórki niemal automatycznie stosowały blokadę i koniec końców - jako instrumentalista - na parę lat zniknąłem z jazzowej mapy Polski. Mówiono, że Ptaszyn nie ma już nic do powiedzenia, niektórzy podzielają ten pogląd do dziś, ale nie jest moją winą, że ktoś ma zatkane uszy.
W latach kryzysu poświęciłem się kompozycji i dyrygowaniu takimi zespołami jak Studio Jazzowe PR. Nawyk komponowania, jak widać, pozostał mi do dziś, ale obecnie Ptaszyn-kompozytor pełni jedynie usługową rolę dostarczając pretekstów do improwizacji Ptaszynowi-instrumentaliście i jego kolegom. Wystarczająco wcześnie zdałem sobie sprawę, że nie ma kompozytorów jazzowych a są jedynie komponujący jazzmani i zdecydowałem się na powrót do bardziej czynnego życia.
Odskocznią stał się „Mainstream”, którego rozwiązanie po czterech niekiepskich latach postawiło mnie w decydującym punkcie: trzeba było pójść dalej, albo przepaść. Tę szczęśliwszą alternatywę umożliwili mi trzej aktualni współpracownicy: Marek Bliziński - gitarzysta o imponującym warsztacie, jedyny, który potrafi mi całkowicie zastąpić fortepian, a do tego inspirujący partner-solista. Jego stateczny i zrelaksowany wygląd niejednego skłonił do mylnych spekulacji: czy tak może wyglądać jazzman w akcji? Jednak jazz jest do słuchania, nie do patrzenia. Witold Szczurek - szalenie młody człowiek, któremu w epoce jazz-rocka nie wiadomo skąd wzięło się zamiłowanie do „staroświeckiego” walkin' basu i przed którym świat stoi dopiero otworem. Wreszcie Andrzej Dąbrowski - perkusista, którego powrót do jazzu winien stać się wydarzeniem w naszym środowisku. Jego komórki, podobnie jak i moje zaprogramowane, nie pozwalają zapomnieć o rytmie i swingu. Jeżeli szukacie w perkusji filozofii i mglistych objawień - to po prostu nie ten człowiek, ale jeżeli chodzi o jazz - niełatwo znajduje się lepszych.
No i do tego wszystkiego ciągle jeszcze ja -
Jan Ptaszyn Wróblewski

Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet – Flyin' Lady
Polskie Nagrania Muza, SX 1690 / 1978
Polish Jazz vol. 55


Tracklist:

a1. Pastuszek Stomp
a2. Grzmot nad ranem / Morning Thunder
a3. Bossa Nostra
b1. Pani Ptakowa / Flyin' Lady
b2. Dlaczego małpa... / Why the Monkey...
b3. Klicheć chechcioł dana

Composed by Jan Ptaszyn Wróblewski.
Recorded in Warsaw, August 1978 by Jacek Złotkowski & Michał Gola.


Personnel:
Jan Ptaszyn Wróblewski: tenor sax
Marek Bliziński:guitar
Witold Szczurek: double bass
Andrzej Dąbrowski: drums

Cover design – Marek Karewicz.
Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 248.4 MB (3% data repair) ®