Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wł. Sendecki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wł. Sendecki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2017

(vol. 61) Sun Ship - Follow Us [1979]

   

Zespół Sun Ship powstał w styczniu 1978 roku z inicjatywy Władysława Sendeckiego i Andrzeja Olejniczaka. Początkowo działał jako kwartet (W. Sendecki - p, el. p; A. Olejniczak - ts; M. Stach - dr; W. Szczurek - b; po kilku miesiącach A. Olejniczaka zastąpił Z. Jaremko - ss, ts), potem, w okresie trwania festiwalu Jazz Jamboree 78 stał się już pełnym kwintetem (do zespołu dołączył Henryk Miśkiewicz – ss, as). Jak dotąd, najowocniejszym dla Sun Shipu był rok 1979, kiedy to zarówno publiczność, jak i krytyka (doroczna nagroda Sekcji Publicystów PSJ za rok 1979) uznała zespół za jedną z czołowych formacji jazzowych w Polsce. Muzyka kwintetu wyrasta z dwu tradycji. Pierwsza - to centralny nurt klasyki jazzu nowoczesnego. Niezależnie od związków elementarnych w sensie muzycznym (harmonia, typ frazowania) Sun Ship nawiązuje do idei kwintetu, jako jednej z podstawowych formacji na długiej linii od Parkera aż do Hancocka (Parker-Silver-Adderley-Davis-Hancock V.S.O.P). Druga tradycja to, najogólniej rzecz biorąc, jazz polski, zwłaszcza ta jego linia, którą określa twórczość Zbigniewa Namysłowskiego. Związki, jakie tu odnajdziemy dotyczyć będą nie tyle cech muzycznych (choć i one istnieją z natury rzeczy) ile określonego typu emocji, rzadko spotykanej u muzyków wywodzących się spoza naszego kręgu kulturowego.
Na bazie tych źródeł muzycy Sun Shipu stworzyli swój własny styl, w którym szczególną rolę odgrywa sposób kształtowania formy. Przede wszystkim chodzi tu o dużą elastyczność, niekiedy nawet dowolność w traktowaniu poszczególnych elementów formy utworu jazzowego. Przyjęcie takiej konwencji umożliwiły muzykom zarówno ich indywidualne predyspozycje psychiczne i warsztatowe (celowo zestawiam tu tak odległe kategorie!), jak również założenia niektórych kompozycji. Przykład stanowić tu mogą choćby utwory Zbigniewa Jaremki (m. in. „Mrówka, jak wiemy”) budowane z kilku pomysłów tematycznych, które wzajemnie się uzupełniając, mogą również pełnić rolę niezależną (w sensie rytmicznym, harmonicznym) i stawać się im pulsem do tworzenia różnych (w nastroju, dynamice) improwizacji. Ta niezwykła „barwność”, zmienność, a co za tym idzie ogromna atrakcyjność utworów granych przez Sun Ship, to w dużej mierze zasługa trzech wybitnych muzyków tworzących filar kwintetu. Pianista Władysław Sendecki, muzyk o rzadko spotykanej wrażliwości harmonicznej, wszechstronny technik, obraca się w kręgu najlepszych wzorów współczesnej pianistyki jazzowej (Herbie Hancock, Chick Corea), choć nierzadko sięga do innych źródeł (m. in. reminiscencje klasyki muzycznej). Jego świetne kompozycje (m. in. „Należy się wykupić”, „Ballada na wiosnę”) zaskakują bogactwem pomysłów, zwięzłością rozwiązań rytmicznych, wewnętrzną dynamiką, nastrojem. Przykładem nieprzeciętnej inwencji melodycznej jest gra Henryka Miśkiewicza. Budując szerokie, błyskotliwe frazy na sopranie czy alcie, Miśkiewicz - zwłaszcza w sytuacjach koncertowych - staje się głównym aktorem wydarzenia. Posiada dar natychmiastowego nawiązywania kontaktu ze słuchaczem przekonując go temperamentem, pięknym dźwiękiem instrumentu, klasycznym łukiem frazy. Zbigniew Jaremko to, w przeciwieństwie do Miśkiewicza i Sendeckiego, wrażliwość bardziej opanowana, emocja typu intelektualnego o dużym bagażu doświadczeń. Jego sola, to niekiedy żmudne, ryzykowne drążenie materiału dźwiękowego w stronę przekornej chromatyki, to powoływanie do życia nowych współbrzmień o trudnej lecz fascynującej konstrukcji.
Marek Stach i Witold Szczurek należą do młodszej stażem generacji, dla której zetknięcie się w jednej formacji z Sendeckim, Jaremką i Miśkiewiczem stanowi wielką przygodę. Bez ich udziału trudno było by wyobrazić sobie Sun Ship przełomu lat 1979/80, ich z kolei gra imponuje spontanicznością, dynamizmem i rzetelnym przygotowaniem warsztatowym.
Płyta, którą dostajemy do ręki, powstała w studio, w atmosferze sterylnej dźwiękowo, co nie zawsze odpowiada estetyczno-emocjonalnym wymaganiom jazzu. Jej wartość to głównie obraz Sun Shipu bardziej kameralny, skupiony, „intelektualny”, ale z pewnością mniej dynamiczny. Dlatego warto muzykę zarejestrowaną na płycie porównać z muzyką wykonywaną przez zespół na koncertach. Warto porównać te różne sytuacje artystyczne, które w sumie składają się na jedno z najciekawszych zjawisk naszego jazzu przełomu lat 1970/80, jakim jest Sun Ship.
Tomasz Szachowski

Sun Ship - Follow Us
Polskie Nagrania MUZA, SX 1941 / 1979
Polish Jazz vol. 61


Tracklist:

a1. Prymka (Henryk Miśkiewicz)
a2. Ballada na wiosnę (Władysław Sendecki)
a3. Szipson (Władysław Sendecki)
b4. Mrówka, jak wiemy... (Zbigniew Jaremko)
b5. Należy się wykupić (Władysław Sendecki)

Personnel:
Władysław Sendecki: piano, Fender, polymoog, Arp Omni
Zbigniew Jaremko: tenor & soprano saxophones
Henryk Miśkiewicz: alto & soprano saxophones
Witold Szczurek: double bass, cello
Marek Stach: drums
and guests:
Józef Gawrych: percussion
Marek Biliński: setting up the keyboards

Recorded September-November 197 in Warsaw by Halina Jastrzębska-Marciszewska & Witold Trenkler.
Cover design - Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 237 MB (3% data repair) ®

środa, 21 czerwca 2017

(vol. 52) Big Band Katowice – Music for My Friends [1978]

   

Gra w jazzowym big bandzie to wspaniała okazja do praktycznego poznania wszystkich prawie tajników jazzu. Mamy tu do czynienia z inspirującym połączeniem sytuacji ekstremalnych dla tego rodzaju muzyki - ścisła dyscyplina wykonawcza wiąże się z improwizacją. W Polsce tradycja big bandu jazzowego przedstawia się raczej skromnie. Ciekawsze próby podejmowane na tym polu w przeszłości zostały w większości odnotowane w ramach serii „Polish Jazz” (big band Polskiego Radia prowadzony przez A Kurylewicza - vol. 2, Studio Jazzowe J. Ptaszyna Wróblewskiego - vol. 19, big band „Stodoła” - vol. 28).
Big band katowickiej PWSM zajmuje wśród polskich big bandów jazzowych pozycję wyjątkową. Jest to pierwsza w kraju orkiestra jazzowa działająca przy wyższej uczelni muzycznej, rezultat dobrze pojętego działania dydaktycznego. Katowicka PWSM zdążyła już zdobyć zasłużony rozgłos jako jedyna w Polsce ucząca grać jazz. Nastąpiło to po utworzeniu w jej ramach na początku lat siedemdziesiątych Wydziału Muzyki Rozrywkowej. Pozwala on studentom na jazzową specjalizację.
Wspomniany wydział szybko skupił szereg młodych jazzowych talentów. Wykorzystano to tworząc big band złożony ze studentów. W 1975 r. zespół ten pod kierownictwem Andrzeja Zubka, ówczesnego asystenta katowickiej PWSM, zdobył drugą nagrodę na festiwalu „Jazz nad Odrą”. W konkursie następnego „Jazzu nad Odrą” (1976 r. orkiestra zajęła pierwsze miejsce. Następnie, pod batutą doc. Zbigniewa Kalemby, dziekana Wydziału Muzyki Rozrywkowej wspomnianej uczelni, zespół odniósł pierwszy sukces międzynarodowy zdobywając złoty medal na festiwalu jazzowym w Pradze (wrzesień 1977). Orkiestra ma też na swoim koncie występy w Stanach Zjednoczonych w 1978 r.
Gra w big bandzie traktowana jest jako uzupełnienie zajęć kursowych. „Po każdym koncercie odbywają się długie dyskusje i szczegółowa analiza. Nie zapominamy jednak, że jest to zespół szkolny i studenci mają również inne obowiązki poza graniem na instrumencie. Ograniczamy się do dwóch spotkań w tygodniu - oczywiście jeżeli mamy jakiś poważniejszy koncert, robimy to częściej” - mówił doc. Kalemba w wywiadzie prasowym w marcu 1978 r,
Płyta daje przegląd wysokich umiejętności wykonawczych muzyków reprezentujących młode pokolenie polskich jazzmanów. Repertuar longplaya zawiera, obok oryginalnych kompozycji, (3 z nich są dziełem muzyków big bandu) również 2 standardy stosunkowo nowej daty - wylansowaną przez Counta Basie'go balladę Neala Hefti „Li'l Darlin'” oraz ekspresyjnie wykonany utwór Keitha Jarretta „Sorcery”.
Pozycje utrzymane w aranżacji nawiązującej do tradycyjnej konwencji swingowej spinają płytę jakby klamrą. Między nimi znalazł się blok utworów, w których stylistyka współczesnego mainstreamu łączy się z jazz-rockiem. Zwraca uwagę przeniesienie do gry bigbandowej doświadczeń nowoczesnego combo jazzowego. Efektowny przerywnik stanowi „Ballada dla Alicji” Mieczysława Wolnego eksponująca możliwości melodyczne fletu w muzyce jazzowej.
Na pewno z zainteresowaniem możemy oczekiwać następnych nagrań instrumentalistów grających dziś w big bandzie katowickiej PWSM. tym bardziej, że niektórzy z nich dali się już poznać także w innych zespołach jak „Extra Ball”, „Sunship” czy kwintet Wojciecha Gogolewskiego.
Wiesław Królikowski

Big Band Katowice – Music for My Friends
Polskie Nagrania Muza, SX 1560 / 1978
Polish Jazz vol. 52


Side A
1. Happening
(comp., arr. Zbigniew Kalemba)
soloists: Wojciech Gogolewski (piano), Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax), Lothar Dziwoki (trombone)
2. Li'l Darlin' (comp. arr. Neil Hefti)
soloist: Tadeusz Janiak (trumpet)
3. Sorcery (Keith Jarrett, arr, Jarosław Śmietana)
soloists: Władysław Sendecki (piano), Andrzej Olejniczak (tenor sax), Lothar Dziwoki (trombone)
4. Ballada dla Alicji / The Ballade for Alice (comp., arr. Mieczysław Wolny)
soloist: Mieczysław Wolny (flute)
5. Madrox (Otis Redding, arr. Władysław Sendecki)
soloists: Władysław Sendecki (piano), Piotr Prońko (alto sax)
Side B
6. Hey, Man (comp., arr. Bogumił Starzyński)
soloists: Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax), Lothar Dziwoki (trombone)
7. Music for My Friends (comp., arr. Jan Cichy)
soloists: Mieczysław Wolny (flute), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jarosław Śmietana (guitar), Wojciech Gogolewski (piano), Jan Cichy (bass guitar)
8. Experience (comp., arr. Dariusz Brzeziński)
soloists: Wojciech Gogolewski (piano), Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax)

Zbigniew Kalemba: leader

trumpets: Tadeusz Janiak. B. Aleksa, G. Hartwig, Eugeniusz Modliszewski (1, 2, 4, 6-8), Z. Bańkowski (3, 5), M. Kowalski (3, 5);
trombones: Lothar Dziwoki, Roman Syrek, Janusz Smolarczyk, Łukasz Kurek (1, 2, 4, 6-8), Stanisław Rusek (3, 5)
saxophones: Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax - 1, 2, 4, 6-8), Piotr Pikielny (alto sax), Stanisław Nakielski (tenor sax -1, 2, 4, 6-8), Eugeniusz Okoniewski (tenor sax), E. Mika (baritone sax), Andrzej Olejniczak (tenor sax - 3, 5), Piotr Prońko (alto sax - 3, 5)
rhythm section:
Wojciech Gogolewski: piano (1, 2, 4, 6-8)
Władysław Sendecki: piano (3, 5)
Jarosław Śmietana (guitar (1-3, 5-8)
Andrzej Trefon: guitar (4), percussion (8)
Jan Cichy: bass guitar (3, 5-8)
Zbigniew Wegehaupt: double bass (1, 2, 4)
Czesław Szymański: drums
B. Dziedzic: percussion (1, 5-8)
Marek Stach: percussion (1, 3, 6-8)
Mieczysław Wolny: flute (4, 6, 7)

Recorded in 1977 at Polskie Radio Katowice.
Sleeve design - Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 212.2 MB (3% data repair) ®

sobota, 17 czerwca 2017

(vol. 48) Extra Ball - Birthday [1976]

   

EXTRA BALL należy do odkryć jazzowych ostatnich lat. Jego młodzi członkowie pojawiali się na polskiej scenie jazzowej jeszcze jako półamatorzy, jednak jako prawdziwy start grupa podać może festiwal „Jazz nad Odrą” w 1974 roku. W tym najpoważniejszym polskim konkursie jazzowym „Extra Ball” zyskał drugą, zaś rok później pierwszą nagrodę. Także poszczególni muzycy tworzący zespół szczycą się zwycięstwami we wrocławskim konkursie: Jan Cichy w roku 1974, Jarosław Śmietana w 1974 i 1975, Władysław Sendecki w 1975 zaś Andrzej Olejniczak w 1976 roku. Koncerty zespołu spotkały się z gorącym przyjęciem krytyki, stwierdzającej iż: „To jedyna nasza grupa, która może stanąć śmiało za zespołem Namysłowskiego” (JAZZ nr 5/1976). Opinie fachowców zbieżne są tu z upodobaniami słuchaczy, bowiem „Extra Ball” zdobył ostatnio olbrzymią popularność.
Pierwsza płyta „Extra Ballu” zawiera osiem kompozycji Śmietany i Sendeckiego. Każdy z nagranych tematów zwraca uwagę na inne walory zespołu i tworzących go muzyków.
Tytułowe „Narodziny” są bodaj najdoskonalsze pod względem kompozycyjnym. Liryczny ton saksofonu sopranowego „maluje” tu temat, gitara leadera zespołu Śmietany organizuje zaś utwór harmonicznie i rytmicznie. Kompozycja w środkowej części zawiera śliczny cytat śląskiej melodii ludowej, wtopiony integralnie w całość.
„Taniec Maryny” również przypomina, że słuchamy polskiego jazzu. Egzotycznie i swojsko brzmiący kujawiak o metrum 11/8 świadczy, iż nie tylko w folklorze bałkańskim (Ellis!) jazz współczesny znaleźć może inspiracje.
Inaczej w „Bez powrotu”. Tu zespół pokazuje, jak głęboko tkwi w jazzowej tradycji. Klasycznie skonstruowany temat wskazuje, że muzyka Parkera być może i dla współczesnych młodych jazzmanów źródłem artystycznego przeżycia. Zwracam tu uwagę na tenorzystę Olejniczaka, który także w partiach solowych inspiruje partnerów do tworzenia zespołowego.
„Podróż w góry” - najpopularniejszy bodaj temat w dotychczasowym dorobku „Extra Ballu” - po lirycznym wstępie przedstawia zespół w dynamicznym jazz-rocku. Tą właśnie muzyką zyskał „E-B” najwięcej entuzjastów, zwłaszcza wśród wielbicieli „Return to Forever”
„Siódemka” należy również do wcześniejszych osiągnięć grupy (prezentowana była podczas konkursu „Jazz nad Odrą”). Zwraca w niej uwagę „hendersonowskie” brzmienie tenoru a przede wszystkim wirtuozowskie solo a capella elektrycznego fortepianu, zakończone pięknym, lirycznym motywem.
„Szczęśliwy nieszczęśliwiec”, zamknięty klamrą radosnych dźwięków natury - jest znów próbką talentu Sendeckiego, tym razem posługującego się moogiem.
„Blues for Everybody” znów przenosi nas do tradycji. Bez ograniczeń czasowych i aranżacyjnych W. Sendecki (tym razem na klasycznym fortepianie) oraz J, Śmietana dają popis swobodnej, radosnej improwizacji. Nie tylko ze względu na zestaw instrumentów lecz i wirtuozerię muzyków nagranie przywodzi skojarzenie z duetem J. Pass - O. Peterson. Temat „Hengelo Almelo Deventer” kończy płytę - i choć trzeba w nim podkreślić partie solowe J. Śmietany i J. Cichego, to jest to przede wszystkim popis grania zespołowego.
Być może słuchacz znający „Extra Ball” z koncertów zdziwi się tak wielką rozmaitością nagranych tu utworów. Niechże jednak słuchając ich wyłowi z tej pierwszej płyty zespołu, płyty podsumowującej dotychczasowy jego dorobek, cechy osobiste i niepowtarzalne. Przy całej bowiem odmienności nagranych tu jazzowych miniatur - jest to jednolicie i konsekwentnie muzyka „Extra Ballu”.
Jan Poprawa
Extra Ball - Birthday
Polskie Nagrania Muza, SX 1414 / 1976
Polish Jazz vol. 48


Tracklist:
a1. Narodziny / Birthday
a2. Taniec Maryny / Maryna's Dance
a3. Bez powrotu / Without Return
a4. Podróż w góry / A Journey to the Mountains
b1. Siódemka / The Seven
b2. Szczęśliwy nieszczęśliwiec / The Lucky Unlucky Man
b3. Blues for Everybody
b4. Hengelo, Almelo, Deventer

All composed & arranged by Jarosław Śmietana & Władysław Sendecki.

Personnel:
Jarosław Śmietana: guitar, leader
Władysław Sendecki: electric piano, piano, synthesizer
Andrzej Olejniczak: tenor & soprano sax
Jan Cichy: bass guitar
Benedykt Radecki: drums

Recorded in April 1976 at Polskie Nagrania Studio, Warsaw, by Zofia Gajewska & Janina Słotwińska.

Cover design & photos by Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 65,-

FLACzki-tracki, photos . . 207.6 MB (3% data repair) ®