Zrobiła karierę nie ulegając muzycznym modom, nie sięgając po łatwe przeboje, nie kokietując publiczności dramatyczną interpretacją ani obrazoburczymi tekstami. Najważniejsza była dla niej zawsze muzyka. Była i będzie, bowiem Ewa Bem jest muzykiem - tyle, że śpiewającym. Jest też wierna swojemu gustowi i, co za tym idzie, niezwykle konsekwentna w wyborze repertuaru, jak i partnerów do wspólnego muzykowania. To wszystko nie przeszkadza jej jednak w zdobywaniu nagród na dorocznych festiwalach piosenki w Opolu, w wygrywaniu radiowych konkursów, czy w umieszczaniu swoich piosenek na czołowych miejscach w radiowych plebiscytach. Ma „dobrą prasę”, lubią ją krytycy i jurorzy, i choć nie jest z pewnością idolem mas, lubi ją ta najbardziej wrażliwa na muzykę część publiczności.
Czego należy się spodziewać po tej płycie? Przede wszystkim powiedziałbym łaskawym jej nabywcom i sobie, że Ewa Bem jest nie tyle piosenkarką, ile wokalistką jazzową. Choć często wykonuje piosenki rozrywkowe to jednak „podtekst jazzowy” interpretacji sprawia, że dokonując oceny jej śpiewu wypada stosować kryteria właściwe dla jazzu. Nie szukajmy wiec na tej płycie rozległej skali głosu, brzmienia „bel canta” czy klasycznej czystości intonacji - kanonów obowiązujących w europejskiej muzyce wokalnej. Smakujmy raczej ekspresyjną barwę, jazzowe kształtowanie dźwięku i takież frazowanie, wsłuchajmy się w improwizacje - to spontaniczne przeistaczanie melodii, zwróćmy uwagę na rytmikę a wiec na stosowanie specyficznego podziału dającego to podniecające zjawisko swingowania. Tak wiec w gronie muzyków Ewa Bem jest muzykiem solistą, partnerem najlepszych. Z takimi tylko pokazuje się na estradzie lub w studiu muzycznym. I do takich należy grupa Swing Session założona i prowadzona przez jednego ze słynnych liderów polskiego jazzu Henryka Majewskiego.
Na pierwszej stronie płyty Ewa Bem zgromadziła repertuar klasyczny, a wiec standardy. W wiązance wokalistka prezentuje swoje ulubione tematy eksponując je w zależności od sympatii w całości, w części czy ledwie zaznaczając cytatem. Ostatni na tej stronie utwór to trwający zaledwie półtorej minuty temat Parkera śpiewany scatem a więc w sposób całkowicie instrumentalny ale nie pozbawiony humoru. Aranżer, Zbigniew Jaremko, czuł potrzebę wprowadzenia tu ptaszków, kukułki i zegara.
Druga strona to „Ewa Bem po polsku”. Mamy tu do czynienia z utworami skomponowanymi specjalnie dla niej przez muzyków jazzowych. Wyjątkiem może być tylko piosenka Jerzego Wasowskiego „Dzień dobry, Mr Blues” nagrodzona pierwszą nagrodą w dorocznym konkursie Programu III Polskiego Radia w 1978 roku. Kompozytor jest jednym z nielicznych twórców polskich piosenek, którzy nie zajmując się na codzień jazzem lecz pisząc dla kabaretu czy teatru tworzą tematy, których harmonia i melodyka są dobrym materiałem na standardy jazzowe. Pod warunkiem oczywiście, że... śpiewać je będzie Ewa Bem.
Jan Borkowski
Ewa Bem with Swing Session - Be a Man
Polskie Nagrania Muza, SX 2365 / 1981
Polish Jazz vol. 65
Tracklist:
a1. Medley (Them There Eyes, Love Is Here to Stay, Exactly Like You, The Days of Wine and Roses, Honeysuckle Rose, When the Saints Go Marching In)
a2. Misty (Johnny Burke, Eroll Garner)
a3. The Man I Love (George Gershwin)
a4. Oh, What a Beautiful Mornin' (Richard Rodgers, Oscar Hammerstein II)
a5. Grovin' High (Charlie Parker)
b1. Bądź mężczyzną (Henryk Majewski, Maria Czubaszek)
b2. Czy powie mi pan Dzień Dobry (Zbigniew Jaremko, Magdalena Wojtaszewska)
b3. Good Morning Mr Blues (Jerzy Wasowski, Błażej Perkun)
b4. Wyznanie wieczorne (Zbigniew Jaremko, K. Trębacz)
b5. Tylko dni (Zbigniew Jaremko, Maria Czubaszek)
b6. Rób co chcesz (Henryk Majewski, Maria Czubaszek)
Personnel:
Ewa Bem: vocals
Swing Session:
Henryk Majewski: flugelhorn, trumpet, leader
Henryk Miśkiewicz: clarinet, alto saxophone
Zbigniew Jaremko: tenor saxophone
Henryk Stefański: guitar
Andrzej Jagodziński: piano
Zbigniew Konopczyński: trombone
Jerzy Stawarz: double bass
Tadeusz Fedorowski: drums
String Orchestra conducted by Zbigniew Jaremko (b2, 4, 5)
Zbigniew Wodecki: vocal (b2)
Recorded in Warsaw, April 1981 by Zofia Gajewska & Janina Słowińska.
Cover design - Marek Karewicz.
Made in Poland
Cena zł 130,-
FLACzki-tracki, photos . . 233.1 MB (3% data repair) ®

