Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Olejniczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Olejniczak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 lipca 2017

(vol. 62) Kazimierz Jonkisz Quintet - Tiritaka [1980]

   

Znany perkusista Kazimierz Jonkisz - grał m.in. w Kwintecie Zbigniewa Namysłowskiego (płyta „Winobranie"), w zespole „Jazz Carriers” i w grupie Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego - założył dwa lata temu własny Kwartet, który wkrótce przekształcił się w Kwintet. Ponieważ perkusyjnym faworytem Jonkisza jest Elvin Jones, a muzycznym w ogóle - John Coltrane „postanowiłem, że będziemy dążyć do stworzenia atmosfery przypominającej niezapomniane lata Kwartetu Coltrane'a” - powiedział w wywiadzie dla „Jazz Forum” - „Staram się, by nasza gra była jak najbardziej ekspresyjna. Tak czuję jazz, taki jestem”. To credo, które zdają się w znacznym stopniu wyznawać wszyscy członkowie Kwintetu, znalazło oparcie w kompozytorskim talencie młodego skrzypka Krzesimira Dębskiego (dawniej „Warsztat”), którego utwory przeważają w repertuarze zespołu - i tej płyty. Uczestnik warsztatów jazzowych „String Summit” w Baden Baden 1980 (na zaproszenie Joachima E. Berendta) staje się dziś Dębski postacią znaną na europejskiej scenie jazzowej. Tenorzysta i sopranista Janusz Olejniczak także jest odkryciem minionej dekady i jak większość jazzowej młodzieży lat 70-tych wyszedł z jazz rocka (grał w dawnym „Extra Ballu” i „Sun Shipie”) - dziś znakomity improwizator, zdolny do przekonujących wypowiedzi w różnych konwencjach. Inną ewolucję przeszedł Janusz Skowron: początkowo związany z awangardą („Sesja”), wyrósł - chyba pod wpływem Jonkisza - na wybijającego się pianistę współczesnego mainstreamu. Basista Andrzej Łukasik, którego Jonkisz „odkrył” w Szkole Muzycznej im. J. Elsnera w Warszawie, wywiązuje się bez zarzutu z powierzonej mu fundamentalnej roli.
Pierwsze dwa utwory pierwszej strony płyty są wyrazem zainteresowań Dębskiego wzajemnym przenikaniem jazzu i pop music - stąd „dyskotekowa” rytmika w „Tiritaka” i charakter bossa novy w kompozycji „Wszyscy czekamy”. Od trzeciego utworu po piąty jesteśmy już w kręgu coltrane'owskim - w balladzie na 3/4 „Dla Sławosza”, a zwłaszcza w bluesowych „Tuohitorvi” i „Joewer”. Kwintet osiąga w nich to, czego pragnął leader - muzyka swinguje, jest czarna i mocna. Ciekawa konstrukcja kompozycji Dębskiego, ich nieco komedowska melodyka i wyrafinowana warstwa harmoniczna - podpowiadają sposób interpretacji, sugerują feeling. Odpowiedzi na pytania „co” i „jak” - są tu równie ważne. Ostatnim utworem płyty jest kompozycja Kazimierza Jonkisza „Dla Mareczka” wykonywana solo na perkusji. O ile w innych utworach jego gra jest przede wszystkim strumieniem energii napędzającej zespół, o tyle tu ujawnia się wielka wrażliwość kolorystyczna twórcy Kwintetu. Piękna płyta!
Krystian Brodacki
Kazimierz Jonkisz Quintet - Tiritaka
Polskie Nagrania Muza, SX 2301 / 1980
Polish Jazz vol. 62


Tracklist:

a1. Tiritaka (Krzesimir Dębski)
a2. Wszyscy czekamy / We're All Waiting (Krzesimir Dębski)
a3. Dla Sławosza / For Sławosz (Krzesimir Dębski)
b1. Tuohitorvi (Krzesimir Dębski)
b2. Joewer (Krzesimir Dębski)
b3. Dla Mareczka / For Marc (Kazimierz Jonkisz)

Personnel:
Krzesimir Dębski: electric violin
Andrzej Olejniczak: tenor and soprano saxophone
Janusz Skowron: piano
Andrzej Łukasik: bass
Kazimierz Jonkisz: drums

Recorded in Warsaw, December 1980 by Zofia Gajewska & Janina Słotwińska,
Sleeve design - Marek Karewicz, photo - Piotr Kłosek.

Made in Poland
Cena [80,-] > 130 zł


FLACzki-tracki, photos . . 255.7 MB (3% data repair) ®

środa, 21 czerwca 2017

(vol. 52) Big Band Katowice – Music for My Friends [1978]

   

Gra w jazzowym big bandzie to wspaniała okazja do praktycznego poznania wszystkich prawie tajników jazzu. Mamy tu do czynienia z inspirującym połączeniem sytuacji ekstremalnych dla tego rodzaju muzyki - ścisła dyscyplina wykonawcza wiąże się z improwizacją. W Polsce tradycja big bandu jazzowego przedstawia się raczej skromnie. Ciekawsze próby podejmowane na tym polu w przeszłości zostały w większości odnotowane w ramach serii „Polish Jazz” (big band Polskiego Radia prowadzony przez A Kurylewicza - vol. 2, Studio Jazzowe J. Ptaszyna Wróblewskiego - vol. 19, big band „Stodoła” - vol. 28).
Big band katowickiej PWSM zajmuje wśród polskich big bandów jazzowych pozycję wyjątkową. Jest to pierwsza w kraju orkiestra jazzowa działająca przy wyższej uczelni muzycznej, rezultat dobrze pojętego działania dydaktycznego. Katowicka PWSM zdążyła już zdobyć zasłużony rozgłos jako jedyna w Polsce ucząca grać jazz. Nastąpiło to po utworzeniu w jej ramach na początku lat siedemdziesiątych Wydziału Muzyki Rozrywkowej. Pozwala on studentom na jazzową specjalizację.
Wspomniany wydział szybko skupił szereg młodych jazzowych talentów. Wykorzystano to tworząc big band złożony ze studentów. W 1975 r. zespół ten pod kierownictwem Andrzeja Zubka, ówczesnego asystenta katowickiej PWSM, zdobył drugą nagrodę na festiwalu „Jazz nad Odrą”. W konkursie następnego „Jazzu nad Odrą” (1976 r. orkiestra zajęła pierwsze miejsce. Następnie, pod batutą doc. Zbigniewa Kalemby, dziekana Wydziału Muzyki Rozrywkowej wspomnianej uczelni, zespół odniósł pierwszy sukces międzynarodowy zdobywając złoty medal na festiwalu jazzowym w Pradze (wrzesień 1977). Orkiestra ma też na swoim koncie występy w Stanach Zjednoczonych w 1978 r.
Gra w big bandzie traktowana jest jako uzupełnienie zajęć kursowych. „Po każdym koncercie odbywają się długie dyskusje i szczegółowa analiza. Nie zapominamy jednak, że jest to zespół szkolny i studenci mają również inne obowiązki poza graniem na instrumencie. Ograniczamy się do dwóch spotkań w tygodniu - oczywiście jeżeli mamy jakiś poważniejszy koncert, robimy to częściej” - mówił doc. Kalemba w wywiadzie prasowym w marcu 1978 r,
Płyta daje przegląd wysokich umiejętności wykonawczych muzyków reprezentujących młode pokolenie polskich jazzmanów. Repertuar longplaya zawiera, obok oryginalnych kompozycji, (3 z nich są dziełem muzyków big bandu) również 2 standardy stosunkowo nowej daty - wylansowaną przez Counta Basie'go balladę Neala Hefti „Li'l Darlin'” oraz ekspresyjnie wykonany utwór Keitha Jarretta „Sorcery”.
Pozycje utrzymane w aranżacji nawiązującej do tradycyjnej konwencji swingowej spinają płytę jakby klamrą. Między nimi znalazł się blok utworów, w których stylistyka współczesnego mainstreamu łączy się z jazz-rockiem. Zwraca uwagę przeniesienie do gry bigbandowej doświadczeń nowoczesnego combo jazzowego. Efektowny przerywnik stanowi „Ballada dla Alicji” Mieczysława Wolnego eksponująca możliwości melodyczne fletu w muzyce jazzowej.
Na pewno z zainteresowaniem możemy oczekiwać następnych nagrań instrumentalistów grających dziś w big bandzie katowickiej PWSM. tym bardziej, że niektórzy z nich dali się już poznać także w innych zespołach jak „Extra Ball”, „Sunship” czy kwintet Wojciecha Gogolewskiego.
Wiesław Królikowski

Big Band Katowice – Music for My Friends
Polskie Nagrania Muza, SX 1560 / 1978
Polish Jazz vol. 52


Side A
1. Happening
(comp., arr. Zbigniew Kalemba)
soloists: Wojciech Gogolewski (piano), Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax), Lothar Dziwoki (trombone)
2. Li'l Darlin' (comp. arr. Neil Hefti)
soloist: Tadeusz Janiak (trumpet)
3. Sorcery (Keith Jarrett, arr, Jarosław Śmietana)
soloists: Władysław Sendecki (piano), Andrzej Olejniczak (tenor sax), Lothar Dziwoki (trombone)
4. Ballada dla Alicji / The Ballade for Alice (comp., arr. Mieczysław Wolny)
soloist: Mieczysław Wolny (flute)
5. Madrox (Otis Redding, arr. Władysław Sendecki)
soloists: Władysław Sendecki (piano), Piotr Prońko (alto sax)
Side B
6. Hey, Man (comp., arr. Bogumił Starzyński)
soloists: Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax), Lothar Dziwoki (trombone)
7. Music for My Friends (comp., arr. Jan Cichy)
soloists: Mieczysław Wolny (flute), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jarosław Śmietana (guitar), Wojciech Gogolewski (piano), Jan Cichy (bass guitar)
8. Experience (comp., arr. Dariusz Brzeziński)
soloists: Wojciech Gogolewski (piano), Jarosław Śmietana (guitar), Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax)

Zbigniew Kalemba: leader

trumpets: Tadeusz Janiak. B. Aleksa, G. Hartwig, Eugeniusz Modliszewski (1, 2, 4, 6-8), Z. Bańkowski (3, 5), M. Kowalski (3, 5);
trombones: Lothar Dziwoki, Roman Syrek, Janusz Smolarczyk, Łukasz Kurek (1, 2, 4, 6-8), Stanisław Rusek (3, 5)
saxophones: Jerzy Jarosik (tenor sax), Jerzy Główczewski (alto sax - 1, 2, 4, 6-8), Piotr Pikielny (alto sax), Stanisław Nakielski (tenor sax -1, 2, 4, 6-8), Eugeniusz Okoniewski (tenor sax), E. Mika (baritone sax), Andrzej Olejniczak (tenor sax - 3, 5), Piotr Prońko (alto sax - 3, 5)
rhythm section:
Wojciech Gogolewski: piano (1, 2, 4, 6-8)
Władysław Sendecki: piano (3, 5)
Jarosław Śmietana (guitar (1-3, 5-8)
Andrzej Trefon: guitar (4), percussion (8)
Jan Cichy: bass guitar (3, 5-8)
Zbigniew Wegehaupt: double bass (1, 2, 4)
Czesław Szymański: drums
B. Dziedzic: percussion (1, 5-8)
Marek Stach: percussion (1, 3, 6-8)
Mieczysław Wolny: flute (4, 6, 7)

Recorded in 1977 at Polskie Radio Katowice.
Sleeve design - Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 212.2 MB (3% data repair) ®

sobota, 17 czerwca 2017

(vol. 48) Extra Ball - Birthday [1976]

   

EXTRA BALL należy do odkryć jazzowych ostatnich lat. Jego młodzi członkowie pojawiali się na polskiej scenie jazzowej jeszcze jako półamatorzy, jednak jako prawdziwy start grupa podać może festiwal „Jazz nad Odrą” w 1974 roku. W tym najpoważniejszym polskim konkursie jazzowym „Extra Ball” zyskał drugą, zaś rok później pierwszą nagrodę. Także poszczególni muzycy tworzący zespół szczycą się zwycięstwami we wrocławskim konkursie: Jan Cichy w roku 1974, Jarosław Śmietana w 1974 i 1975, Władysław Sendecki w 1975 zaś Andrzej Olejniczak w 1976 roku. Koncerty zespołu spotkały się z gorącym przyjęciem krytyki, stwierdzającej iż: „To jedyna nasza grupa, która może stanąć śmiało za zespołem Namysłowskiego” (JAZZ nr 5/1976). Opinie fachowców zbieżne są tu z upodobaniami słuchaczy, bowiem „Extra Ball” zdobył ostatnio olbrzymią popularność.
Pierwsza płyta „Extra Ballu” zawiera osiem kompozycji Śmietany i Sendeckiego. Każdy z nagranych tematów zwraca uwagę na inne walory zespołu i tworzących go muzyków.
Tytułowe „Narodziny” są bodaj najdoskonalsze pod względem kompozycyjnym. Liryczny ton saksofonu sopranowego „maluje” tu temat, gitara leadera zespołu Śmietany organizuje zaś utwór harmonicznie i rytmicznie. Kompozycja w środkowej części zawiera śliczny cytat śląskiej melodii ludowej, wtopiony integralnie w całość.
„Taniec Maryny” również przypomina, że słuchamy polskiego jazzu. Egzotycznie i swojsko brzmiący kujawiak o metrum 11/8 świadczy, iż nie tylko w folklorze bałkańskim (Ellis!) jazz współczesny znaleźć może inspiracje.
Inaczej w „Bez powrotu”. Tu zespół pokazuje, jak głęboko tkwi w jazzowej tradycji. Klasycznie skonstruowany temat wskazuje, że muzyka Parkera być może i dla współczesnych młodych jazzmanów źródłem artystycznego przeżycia. Zwracam tu uwagę na tenorzystę Olejniczaka, który także w partiach solowych inspiruje partnerów do tworzenia zespołowego.
„Podróż w góry” - najpopularniejszy bodaj temat w dotychczasowym dorobku „Extra Ballu” - po lirycznym wstępie przedstawia zespół w dynamicznym jazz-rocku. Tą właśnie muzyką zyskał „E-B” najwięcej entuzjastów, zwłaszcza wśród wielbicieli „Return to Forever”
„Siódemka” należy również do wcześniejszych osiągnięć grupy (prezentowana była podczas konkursu „Jazz nad Odrą”). Zwraca w niej uwagę „hendersonowskie” brzmienie tenoru a przede wszystkim wirtuozowskie solo a capella elektrycznego fortepianu, zakończone pięknym, lirycznym motywem.
„Szczęśliwy nieszczęśliwiec”, zamknięty klamrą radosnych dźwięków natury - jest znów próbką talentu Sendeckiego, tym razem posługującego się moogiem.
„Blues for Everybody” znów przenosi nas do tradycji. Bez ograniczeń czasowych i aranżacyjnych W. Sendecki (tym razem na klasycznym fortepianie) oraz J, Śmietana dają popis swobodnej, radosnej improwizacji. Nie tylko ze względu na zestaw instrumentów lecz i wirtuozerię muzyków nagranie przywodzi skojarzenie z duetem J. Pass - O. Peterson. Temat „Hengelo Almelo Deventer” kończy płytę - i choć trzeba w nim podkreślić partie solowe J. Śmietany i J. Cichego, to jest to przede wszystkim popis grania zespołowego.
Być może słuchacz znający „Extra Ball” z koncertów zdziwi się tak wielką rozmaitością nagranych tu utworów. Niechże jednak słuchając ich wyłowi z tej pierwszej płyty zespołu, płyty podsumowującej dotychczasowy jego dorobek, cechy osobiste i niepowtarzalne. Przy całej bowiem odmienności nagranych tu jazzowych miniatur - jest to jednolicie i konsekwentnie muzyka „Extra Ballu”.
Jan Poprawa
Extra Ball - Birthday
Polskie Nagrania Muza, SX 1414 / 1976
Polish Jazz vol. 48


Tracklist:
a1. Narodziny / Birthday
a2. Taniec Maryny / Maryna's Dance
a3. Bez powrotu / Without Return
a4. Podróż w góry / A Journey to the Mountains
b1. Siódemka / The Seven
b2. Szczęśliwy nieszczęśliwiec / The Lucky Unlucky Man
b3. Blues for Everybody
b4. Hengelo, Almelo, Deventer

All composed & arranged by Jarosław Śmietana & Władysław Sendecki.

Personnel:
Jarosław Śmietana: guitar, leader
Władysław Sendecki: electric piano, piano, synthesizer
Andrzej Olejniczak: tenor & soprano sax
Jan Cichy: bass guitar
Benedykt Radecki: drums

Recorded in April 1976 at Polskie Nagrania Studio, Warsaw, by Zofia Gajewska & Janina Słotwińska.

Cover design & photos by Marek Karewicz.

Made in Poland
Cena zł 65,-

FLACzki-tracki, photos . . 207.6 MB (3% data repair) ®