Niewiele jest w Polsce zespołów jazzowych, które mogłyby poszczycić się takim stażem jazzowym jak Sami Swoi. Grupa, założona przez Juliana Kurzawę w 1968 r. przetrwała wszelkie „burze i napory”, ale choć trzon składu zespołu pozostał niezmieniony, ewolucja stylistyczna, jaką w ciągu 14 lat przeszli Sami Swoi jest niebagatelna. Zaczynali od grania jazzu tradycyjnego, a konkretniej - jego chicagowskiej mutacji. I przez wiele lat taka „chicagowską” etykietką opatrywano zespół, który ani przez chwile nie zamierzał zasklepiać się w jednej konwencji. Szef zespołu, Kurzawa, stwierdził w „Jazz Forum” (4)1979: „Od samego początku, od chwili, kiedy zakładałem zespół, przewidywałem, ze będę grał różną muzykę. Zresztą zawsze grałem też modern. Nie chciałem się nigdy utopić np. w Armstrongu”.
Istotnie, droga od tematów Mortona, Beiderbecke'a czy Armstronga do „Four Brothers” Giuffrego, czy wreszcie „Birdland” Zawinula jest dość daleka, ale przecież przebyta z żelazną konsekwencją. Sami Swoi stali się uniwersalni, co sprawiało niemało kłopotów w rzetelnej ocenie ich twórczości w szczególności bulwersowało to bardziej ortodoksyjnych krytyków. Dziś repertuar zespołu, a co za tym idzie - także stylistyka są niemal wyłącznie nowoczesne, choć nie awangardowe, jeśli chodzi o sprawy formy i - co szczególnie ważne w przypadku tak rozbudowanej grupy - brzmienia.
Ta płyta, czwarta polska płyta Samych Swoich, jest tego ewidentnym przykładem. Nagrana została w lipcu 1980 r., jednak ukazuje się dopiero teraz. Zespół dość długo zastanawiał się nad zasadnością wydania tego longplaya, myśląc raczej o zarejestrowaniu najnowszych osiągnięć. Na szczęście zwyciężyła myśl najbardziej rzeczowa i rozsądna: uznano te nagrania za dokumentację pewnego okresu działalności grupy. Pomijając dokumentarny walor płyty, należy stwierdzić, że jest ona również wartościowa pod względem artystycznym, a także udana jako przegląd możliwości zespołu (i solistów) A D. 1980. Znajdujemy na niej znane tematy jazzowe, w większości składające się na zgrabnie opracowane i zaaranżowane przez Jana Gonciarczyka pot-pourri. Ponadto są tu kompozycje polskie, nieśmiertelna ballada Monka „'Round Midnight” i parafraza pieśni „Dziewczęta z Kadyksu” Léo Delibesa. Układ płyty, zwłaszcza jej pierwszej strony, daje rzetelną prezentację walorów indywidualnych muzyków, z których każdy ma swoje solo w poszczególnych fragmentach pot-pourri.
Gościnnie występują z Samymi Swoimi trzej inni muzycy wrocławscy. I tu, choć wszyscy trzej w jednakowym stopniu przyczynili się do poziomu nagrań, o jednym z nich godzi się wspomnieć przede wszystkim.
W kilkanaście miesięcy po dokonaniu nagrań, 18 listopada 1981 r. zmarł niespełna 23-letni tubista Dominik Witt. Ten młody, niezwykle utalentowany muzyk, jeszcze na miesiąc przed śmiercią występował na Jazz Jamboree - i to z sukcesem. Przepowiadano Mu wspaniałą karierę, I On sam wierzył w to, i kochał granie, i jakby nie chciał zauważyć śmiertelnej, niszczącej Go choroby. Solo w monkowskim „'Round Midnight” pozostanie Jego jedynym utrwalonym na płycie solem. Nie było mu nawet dane przeżyć kompozytora który odszedł w trzy miesiące później. Niech zatem płyta będzie jedynym swego rodzaju hołdem, jaki Sami Swoi chcą złożyć pamięci swego Kolegi.
Kazimierz Czyż
Sami Swoi in Concert – Locust
Polskie Nagrania MUZA, SX 2403 / 1982
Polish Jazz vol. 67
Side A
1. Blues Medley: (arr. J. Gonciarczyk) 19'15
- Blue March (B. Golson) solo: J. Młynarczyk - trombone
- Ginger Bread Boy (W. Shorter) solo: J. Łukaszczyk - tenor sax
- Freedom Jazz Dance (E. Harris) solo: J. Gonciarczyk - bass
- Footprints (W. Shorter) solo: J. Szprot - el. piano
- Mr Syms (J. Coltrane) solo: W. Kowalski - soprano sax
- Tingel-Tango (N. Adderley) solo: J. Kurzawa - trumpet
- Walkin' (E. Carpenter) solo: A. Muzyk - tenor sax
- Eighty One (Davies, Carter) solo: J. Sorski - guitar
- Shorter's Chorus From "Eighty One" solo: K. Przybyłowicz - drums
- Motifs' Medley
- Blue March - Finale
Side B
1. Szarańcza / The Locust 5'04
▫ (Z. Piotrowski, Arr. Z. Czwojda) solo: Z. Czwojda - trumpet, A. Muzyk - tenor sax, W. Kowalski - soprano sax
2. The Maids of Cadiz 5'20
▫ (L. Delibes, Arr. J. Kurzawa) solo: Z. Czwojda - trumpet
3. Cannonbird 4'30
▫ (J. Pt. Wróblewski, Arr. J. Pt. Wróblewski) solo: A Muzyk - tenor sax
4. 'Round Midnight 4'55
▫ (Th. Monk, Arr. J. Sorski) solo: D. Witt - tuba
SAMI SWOI
Julian Kurzawa - trumpet, leader
Jan Młynarczyk - trombone
Waldemar Kowalski - alto, soprano & baritone saxes
Jerzy Łukaszczyk - tenor & baritone saxes, clarinet
Andrzej Muzyk - tenor sax, clarinet
Janusz Szprot - piano, electric piano, synthesizer
Jerzy Sorski - gitar
Jan Gonciarczyk - electric bass
Krzysztof Przybyłowicz – drums
featuring:
Zbigniew Czwojda - trumpet
Waldemar Rakowski - tenor sax
Dominik Witt – tuba
Recorded live in July 1980 at the Main Studio of Polish Radio Wrocław
Recording engeneers: W. Rybarczyk, R. Śnichowski
Producer: Polish Jazz Society – Wrocław
Sleeve design: M. Karewicz
Made in Poland
Cena 180 zł
Recording engeneers: W. Rybarczyk, R. Śnichowski
Producer: Polish Jazz Society – Wrocław
Sleeve design: M. Karewicz
Made in Poland
Cena 180 zł
FLACzki-tracki, skany . . 479.2 MB (3% data repair) ®

