Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Dąbrowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą A. Dąbrowski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 czerwca 2017

(vol. 55) Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet – Flyin' Lady [1978]

   

Prawdopodobnie zbudowany jestem z komórek zaprogramowanych na pewien specyficzny gatunek muzyczny nazywany jazzem, mylnie czasami utożsamiony z produkcjami niewiele mającymi z nim wspólnego. Jestem z tego powodu równie zakompleksiony, jak i bardzo dumny. Sonny Rollins działa na mnie silniej niż Hallelujah Umper Gamper Roctime Band a dźwięk saksofonu Bena Webstera jest mi bliższy niż Ibrahim Bramaputra Transgalactic Mission, co nie oznacza, że Stevie Wonder czy Joao Gilberto nie sprawiają mi przyjemności. Na taki stan rzeczy złożyły się dwudziestoparoletnie doświadczenia z Sekstetu Komedy, Jazz Believers, kwintetu Kuryla, licznych własnych zespołów z Polish Jazz Ouartetem na czele. Potem wszechwładnie zapanowała moda na jazz, wobec którego moje komórki niemal automatycznie stosowały blokadę i koniec końców - jako instrumentalista - na parę lat zniknąłem z jazzowej mapy Polski. Mówiono, że Ptaszyn nie ma już nic do powiedzenia, niektórzy podzielają ten pogląd do dziś, ale nie jest moją winą, że ktoś ma zatkane uszy.
W latach kryzysu poświęciłem się kompozycji i dyrygowaniu takimi zespołami jak Studio Jazzowe PR. Nawyk komponowania, jak widać, pozostał mi do dziś, ale obecnie Ptaszyn-kompozytor pełni jedynie usługową rolę dostarczając pretekstów do improwizacji Ptaszynowi-instrumentaliście i jego kolegom. Wystarczająco wcześnie zdałem sobie sprawę, że nie ma kompozytorów jazzowych a są jedynie komponujący jazzmani i zdecydowałem się na powrót do bardziej czynnego życia.
Odskocznią stał się „Mainstream”, którego rozwiązanie po czterech niekiepskich latach postawiło mnie w decydującym punkcie: trzeba było pójść dalej, albo przepaść. Tę szczęśliwszą alternatywę umożliwili mi trzej aktualni współpracownicy: Marek Bliziński - gitarzysta o imponującym warsztacie, jedyny, który potrafi mi całkowicie zastąpić fortepian, a do tego inspirujący partner-solista. Jego stateczny i zrelaksowany wygląd niejednego skłonił do mylnych spekulacji: czy tak może wyglądać jazzman w akcji? Jednak jazz jest do słuchania, nie do patrzenia. Witold Szczurek - szalenie młody człowiek, któremu w epoce jazz-rocka nie wiadomo skąd wzięło się zamiłowanie do „staroświeckiego” walkin' basu i przed którym świat stoi dopiero otworem. Wreszcie Andrzej Dąbrowski - perkusista, którego powrót do jazzu winien stać się wydarzeniem w naszym środowisku. Jego komórki, podobnie jak i moje zaprogramowane, nie pozwalają zapomnieć o rytmie i swingu. Jeżeli szukacie w perkusji filozofii i mglistych objawień - to po prostu nie ten człowiek, ale jeżeli chodzi o jazz - niełatwo znajduje się lepszych.
No i do tego wszystkiego ciągle jeszcze ja -
Jan Ptaszyn Wróblewski

Jan Ptaszyn Wróblewski Quartet – Flyin' Lady
Polskie Nagrania Muza, SX 1690 / 1978
Polish Jazz vol. 55


Tracklist:

a1. Pastuszek Stomp
a2. Grzmot nad ranem / Morning Thunder
a3. Bossa Nostra
b1. Pani Ptakowa / Flyin' Lady
b2. Dlaczego małpa... / Why the Monkey...
b3. Klicheć chechcioł dana

Composed by Jan Ptaszyn Wróblewski.
Recorded in Warsaw, August 1978 by Jacek Złotkowski & Michał Gola.


Personnel:
Jan Ptaszyn Wróblewski: tenor sax
Marek Bliziński:guitar
Witold Szczurek: double bass
Andrzej Dąbrowski: drums

Cover design – Marek Karewicz.
Made in Poland
Cena zł 80,-


FLACzki-tracki, photos . . 248.4 MB (3% data repair) ®

wtorek, 6 czerwca 2017

(vol. 37) All Stars After Hours [1973]

   

Było już dobrze po północy gdy, zgodnie z tradycją festiwali Jazz Jamboree, kończył się koncert w Sali Kongresowej w Warszawie. Część publiczności opuściła już widownię, a na estradzie pojawiła się grupa polskich jazzmanów I zaczęła instalować i ustawiać nowe instrumenty. W prawym rogu estrady stanęły naprzeciwko siebie dwa Hammondy K. Sadowskiego i W. Karolaka. Marek Karewicz, korzystając z okazji, przystąpił natychmiast do robienia wspólnych zdjęć. Perkusje Bartkowskiego i J. Stefańskiego ustawiono pośrodku, a stroiciel kończył strojenie fortepianu... Skonsternowana część publiczności zastygła na miejscach… obsługa sali uprzedzona o mającym nastąpić dalszym ciągu nie interweniowała i na sali wyczuwało się atmosferę oczekiwania i napięcia. Andrzej Karpiński z POLSKICH NAGRAŃ - główny inicjator całego przedsięwzięcia - prowadził nerwowe rozmowy z "Ptaszynem" Wróblewskim namawiając go do pokierowania sesją nagraniową, która - zorganizowana na zasadach jam session - utrwaliłaby muzykę czołowych polskich jazzmanów w nagraniu spontanicznym i unikalnym w historii polskiego jazzu. Całość w założeniu miała być utrzymana w stylu mainstream i tak też dobrano tematy. Pierwszy z nich "Neskim Blues" powstał jeszcze za czasów zespołu JAZZ ROCKERS. Wtedy to pod wpływem sławnego "Blue Train" Johna Coltrane'a stworzył Namysłowski najłatwiejszy dla polskich muzyków blues, bo oparty na krótkiej, kilkudźwiękowej melodii, którą muzycy tradycyjnie zwołują się do pracy. Jako drugi wybrano jeden z najstarszych tematów M. Davisa - "So What", grywany do dziś na wszystkich niemal jam sessions. Wbrew przewidywaniom nagranie obu tych utworów odbyło się bez większych kłopotów, jeżeli nie brać pod uwagę nerwowej atmosfery spowodowanej dużą ilością muzyków i ograniczonym czasem płyty. Mimo tradycyjnego charakteru muzyki elektronika była w użyciu: Z. Namysłowski grał na saksofonie podłączonym do wzmacniacza poprzez przystawkę wah-wah, Paweł Jarzębski i Zbigniew Seifert grali na swych instrumentach z pomocą pick-up'ów, a K. Sadowski zastosował Ring Modulator w partii solowej, w "So What". Nagranie zakończyło się ok. godz. 4 rano w sobotę 27.X.73 r. w asyście licznego grona miłośników jazzu. Zarówno im, jak i wszystkim słuchaczom płyty wykonawcy życzą, aby jazz przyniósł im dużo radości w życiu.

All Stars After Hours – Night Jam Session in Warsaw 1973
Polskie Nagrania Muza, SX 1033 / 1973
Polish Jazz vol. 37


Tracklist:
a1. Neskim Blues (Zbigniew Namysłowski / Michał Urbaniak)
Soloists: Tomasz Szukalski: soprano sax / Stanisław Cieślak- trombone / Zbigniew Namysłowski: ampl. alto sax / Wojciech Karolak: Hammond Organ / Ptaszyn Wróblewski: tenor sax / Zbigniew Seifert: ampl. violin / Włodzimierz Nahorny: alto sax / Krzysztof Sadowski: Hammond Organ / Janusz Muniak: soprano sax / Adam Makowicz: piano / Bronisław Suchanek: double bass
other performers: Czesław Bartkowski: drums / Andrzej Dąbrowski: conga / Jan Jarczyk: trombone / Włodzimierz Kurpiński – baritone sax / Paweł Jarzębski: double bass / Andrzej Trzaskowski: percussion

a2. Solar (Miles Davis)
Zbigniew Namysłowski: ampl. alto sax / Toman Szukalski: tenor sax / Wojciech Karolak: Hammond Organ / Paweł Jarzębski: double bass / Czesław Bartkowski: drums

b1. Peace (Horace Silver)
Tomasz Szukalski: tenor sax / Zbigniew Namysłowski: piano / Zbigniew Seifert: ampl. violin / Wojciech Karolak: Hammond Organ / Paweł Jarzębski: double bass / Czesław Bartkowski: drums

b2. So What (Miles Davis)
Soloists: Ptaszyn Wróblewski: tenor sax / Wojciech Karolak: Hammond Organ / Zbigniew Seifert: ampl. violin / Zbigniew Namysłowski: ampl. alto sax / Janusz Muniak: soprano sax / Krzysztof Sadowski: Hammond Organ / Jan Jarczyk: piano
other performers: Andrzej Dąbrowski: drums / Czesław Bartkowski: drums / Bronisław Suchanek: double bass / Paweł Jarzębski: double bass / Włodzimierz Kurpiński: baritone sax / Włodzimierz Nahorny: alto sax


Recorded live in October 1973 at the Congress Hall, Warsaw, by Antoni Karużas & Krystyna Diakon.

Made in Poland
Cena 65,-

FLACzki-tracki, photos . . 288.3 MB (3% data repair) ®